sobota, 21 października 2017

"Mocny Fajrant" ...


... pomagał mi w przemierzaniu kazimierskich wąwozów.

środa, 11 października 2017

Jesienny rynsztok

jak żółty liść
będę leżeć na chodniku
deptany przez
ludzi prących
gdzieś w pośpiechu
będę podwajał
ilość dziur na ciele
i nikt nie zauważy
nikt nie schyli się
nie dotknie
nie powie
czy pomóc powstać
by wpiąć na nowo
w żyłę życiem tętniącą

poniedziałek, 25 września 2017

Wędrówki i odkrywki

Najpiękniej jest z samego rana, kiedy rosa osadza się na gumowcach a za wiatrówkę wpadają wyschnięte igły sosen i modrzewi, kłując złośliwie szyję i plecy. No i ta cisza nieskażona ludzkim oddechem. Z dala od wszystkiego, krok po kroku nasłuchując tylko sygnału wydobywającego się z ziemi. Pasja jak metafizyczne uniesienie...

czwartek, 7 września 2017

Tymczasem za oknem...

Tuż za ogrodzeniem rośnie kilka dzikich jabłoni. Za nimi znajduje się mała polanka stanowiąca niegdyś boisko. Czasami pojawia się całe stadko lub pojedyncze osobniki. Niezainteresowane raczej grą w piłkę oddają się przyjemności jedzenia wczesnojesiennych owoców.






***

pożółkłe liście
zamglony chłód poranków
aura jesieni

sobota, 26 sierpnia 2017

Cisza

Gdy człowiek nie ma nic do powiedzenia. Gdy w jego głowie panuje chaos myśli a słowa przybierają bezkształtną formę. I nie istnieje nic co pozwoliłoby nadać temu piękny i przejrzysty wyraz. Wtedy milczy...