środa, 21 lutego 2018

czwartek, 15 lutego 2018

Lapida 60

Nadszedł czas w którym nie wiadomo jak mówić, jak wyrażać myśli. I czy w ogóle jest sens mówić i wyrażać myśli? Strażnicy praworządności tylko nasłuchują, przeglądają, wertują i kartkują nasze myśli i słowa. Krok po kroku zbliża się powtórka z historii. Jedni dostaną piątki inni dwójki. Będzie lament, płacz, procesy i złość. Ci co się sprawdzą dostaną sowite odprawy za wierność i bycie kompetentnym. Ciii. Cichutko sza. Bo jeszcze ktoś usłyszy...

niedziela, 11 lutego 2018

biała Ślina i czerwone Dziąsła

pluję kawałkami papieru
między dziąsłami
tkwią jeszcze resztki
aktu urodzenia
ślinę wydalam powoli
najlepiej na wzniosłe idee
i puste tradycje
na znak protestu
bycia Polakiem
przestałem myć zęby
niech gniją...

czwartek, 1 lutego 2018

***

już świta
ale to jeszcze nie czas
światło przez zamknięte powieki
przenika
ale to jeszcze nie ta chwila
by sięgać po klucz
do drzwi śmierci i życia
jeszcze oddech głęboki wziąć
zjeść bułkę
wypić kawę
przytulić żonę
do pracy się udać
w nastroju pustki
z kluczem w ręku
po omacku szukać
zamka...

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Merytoryczny zwis

na suchym świerku
albo na dłoni dębu
wystającej ponad horyzont
na sośnie iglastej
lub topoli czarnej
rozłożystej brzozie
lub twardego serca grabu
zawisnąć z bukietem
suchych liści w dłoniach
gdy mocz będzie ściekał
po nogach
złamanym karkiem
przywitam wszechświat

wtorek, 16 stycznia 2018

Mowa Drzew

Słuchałem dzisiaj mowy drzew. Ich śpiewu i szeleszczącej historii. Opowieści będących kwintesencją wyrosłą ponad istotą człowieczeństwa. Milczeniem dekad i całych dziesięcioleci.
W dotyku ich masywnej kory czułem ich nieme opowieści. W masywności konarów widziałem wiedzę niewypowiedzianą. W potędze miejsca w którym tkwią przeszłość, teraźniejszość i przyszłość tylko im daną. O jakże czułem się mały i bezsilny w obliczu ich piękna i połaci ziemi którą władają.